Sezon jesienno-zimowy nie do końca sprzyja publikacji przepisów na blogu, ze względu na pochmurną pogodę i ciężkie do wykonania zdjęcia, ale postaram się powoli nadrobić. Na dziś pyszna propozycja, czyli muffiny marchewkowe. Aż nie wierzę, że jeszcze ich nie ma na blogu. Te muffiny, choć może zdjęcia aż tak nie oddają smaku, są najlepsze i zawsze się udają. Koniecznie muszą się znaleźć na Waszej liście rzeczy "to do", czyli oczekujących w kolejce na realizację. Mają korzenny aromat, w środku są wilgotne, szybkie w przygotowaniu i jeszcze szybsze w spożywaniu. Smacznego!
niedziela, 27 listopada 2016
sobota, 22 października 2016
Kurczak pieczony z dynią i ziemniakami
Jesień, pełno kolorowych warzyw na straganach, aż ciężko nie pokusić się na jakiś wyjątkowy składnik. U mnie tym razem króluje dynia. Danie proste do przygotowania, nie trzeba stać przy garach, Wszystko mieszamy razem, wrzucamy do piekarnika, czekamy i jemy. Bo w kuchni najprostsze rozwiązania są najlepsze. Smacznego!
niedziela, 9 października 2016
Szybkie, pyszne ciasto ucierane ze śliwkami
Już praktycznie końcówka sezonu śliwkowego, więc wczoraj przechodząc koło warzywniaka nie mogłam nie kupić jeszcze dodatkowego kilograma, bo skoro jeszcze są - wiadomo, że trzeba korzystać. Postanowiłam, że skoro jest weekend, to można rozpieścić się ciastem - parę składników, krótki czas przygotowania i jest efekt. Trzeba przyznać, że wizualnie zdjęcia szału nie robią - ale w smaku ciasto jest naprawdę pyszne. Jeśli macie chwilę - wypróbujcie! Smacznego!
wtorek, 13 września 2016
Papryki faszerowane kaszą jaglaną i kurczakiem
Warzywa faszerowane nieodzownie kojarzą mi się z jesienią. Ponieważ papryka taniutka, nic tylko trzeba korzystać, póki sezon trwa. Papryka, kasza jaglana, kurczak, trochę przypraw, ser na wierzch i danie niemalże skończone. Muszę przyznać, że nie doceniałam sytości tej potrawy, ale jak się okazało - jest bardzo sycąca. Przepis został zaczerpnięty z Kwestii Smaku. Smacznego!
czwartek, 8 września 2016
Sałatka na zimę z ogórków i papryki- najlepsza!
Zrobiliście już przetwory na zimę? Dziś najlepsza sałatka na zimę, minimum składników, maksimum smaku - w moim domu jest robiona co roku, już od paru lat. Trzeba przyznać, że sprawdza się wyśmienicie - bez porównania do kupnych słoików. Jeśli przetwory przed Wami - musicie wypróbować! Smacznego!
sobota, 3 września 2016
Pasztet z kalafiora
Dziś moje ostatnie odkrycie - pasztet z kalafiora. Zmiana trybu życia, konieczność codziennego wczesnego wstawania do pracy spowodowała, że z rana jem w pośpiechu, pakuję do pracy kanapkę i lecę. Wracam wieczorem, przez co niekoniecznie zawsze chce mi się stać przy garach. Do pasztetu z kalafiora podeszłam z lekką ciekawością, bez szczególnego entuzjazmu - myślałam, że uzyskam normalne smarowidło na kanapkę, które posłuży mi z rana, ale że nie będzie to nic szczególnego. Po wykonaniu okazało się, jak bardzo się myliłam. Pasztet ma niesamowity aromat, wspaniały smak, po jego zjedzeniu nie domyśliłabym się, że jest z kalafiora. Przepis pochodzi z Jadłonomii. Gorąco polecam - smacznego!
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
Muffiny cukiniowo-cytrynowe
Sierpień dobiega końca i właśnie się zorientowałam, że zapomniałam o postach na blogu. Ostatnio widząc ten przepis, znaleziony na Moich Wypiekach, pomyślałam, że muszę go wypróbować. I tak oto powstały one: malutkie muffiny cukiniowo-cytrynowe. Sama nie wierzę, że to dopiero pierwsze muffiny na blogu, czas nadrobić zaległości. Muffiny praktycznie nie wyrastają i od papilotek odrywają się dopiero po wystudzeniu, ale nie zważając na te mankamenty smakowo są bardzo smaczne i wilgotne. Korzystając z sezonu cukiniowego zapraszam do przetestowania tego przepisu. Smacznego!
wtorek, 9 sierpnia 2016
Domowe batoniki twarogowe
Ostatnio przypomniało mi się jak rok temu w Moskwie zajadałam batoniki twarogowe (mała wzmianka o nich tutaj). Oczywiście w Polsce też są już dostępne, jednak nie łatwo jest kupić dobry batonik twarogowy. Dlatego też postanowiłam zrobić swoje własne. Efekt - jak dla mnie wspaniały, wyszły delikatne, czekolada dopełnia całości. Może zamiast 100% mlecznej czekolady warto przełamać je odrobiną gorzkiej, ale dla takiego łasucha jak ja - ta wersja jest fantastyczna. Musicie koniecznie wypróbować je jak najszybciej :) Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)